Dzisiejszy wpis będzie miał charakter ogólnikowo - psychologiczno - refleksyjny. Traktował będzie o trudnej drodze osiągania niezależności finansowej.
Kiedy dawno temu jechałem z moim byłym szefem do Warszawy i innych miast północnej Polski w sprawach służbowych, zastanawiałem się nad kilkoma rzeczami. Po pierwsze, dlaczego mój szef już ponad pół godziny jedzie na rezerwie?. Przecież minęliśmy po drodze kilka większych i renomowanych stacji benzynowych. Po drugie, dlaczego nie zarezerwowaliśmy pokoju w żadnym z hoteli - przecież podróż miała trwać kilka dni? Po trzecie, czemu nie zatrzymaliśmy się coś zjeść? Jazda osiem godzin bez przerwy, wprawiała mój żołądek wypełniony powietrzem w bolesne skurcze.
Na drugi dzień znałem odpowiedzi na wszystkie moje pytania. Pokój w hotelu był nam niepotrzebny, jechaliśmy praktycznie bez przerwy, zmieniając stery co jakiś czas. W ten sposób mój boss zaoszczędził na hotelu. Przecież można wyspać się w samochodzie - nieprawdaż? Druga ważna sprawa: oszczędny człowiek spożywa pokarmy jeden raz w ciągu dnia. Wtedy może trzeźwo myśleć i czuć się lepiej. Coś może w tym jest, ale po trzecim dniu obrzydły mi bułki z kabanosem, pożerane na szybko w samochodzie (koszt 6 zł). Tęskniłem za zupą kalafiorową i schabowym, które są strasznie drogie. Po tej podróży nauczyłem się, że samochód może przejechać 129 km na rezerwie i 30 km na oparach. Dobrze że najtańsza stacja na trasie była z górki, bo chyba byśmy niej nie dojechali.
Brzmi to jak jakiś koszmar?
Niestety opisana sytuacja jest autentyczna. Znam innych bogatych ludzi, którzy żyją bardzo oszczędnie. Jadąc na wakacje spią w samochodzie, żywiąc się tylko tym czym natura ich obdarzy. Skąd się biorą takie skrajne podejścia do oszczędzania? Dlaczego ludzie zamożni nie korzystają w pełni z bogactwa, które posiadają?
Odpowiedź na to pytanie jest trudna. Tak trudna, jak sama droga do osiągnięcia bogactwa. Każdy przedsiębiorca i inwestor wie jak wiele trzeba wysiłku i poświęceń, aby osiągnąć wolność finansową. Ustawiczne wysiłki w dążeniu do niezależności finansowej przysłaniają mu sens własnego życia, dlatego kiedy udaje mu się osiągnąć wymarzony status życiowy, trudno jest mu zmienić styl własnego życia i dostosować się do nowej sytuacji. Tak rodzi się skąpstwo, od którego uwolnić się jest bardzo trudno.
Nie twierdzę że postawa umiarkowanego podejścia do życia jest zła. Dla ludzi, którzy są na drodze do własnej wolności finansowej i budują swoje aktywa - oszczędny tryb życia jest bardzo wskazany. Jeżeli chcesz zdobyć wolność finansową i cieszyć się niezależnym, pełnym satysfakcji życiem - musisz najpierw zadbać o swoje aktywa (jest to tematem jednej z lekcji darmowego kursu osiągania niezależności finansowej) - a to wymaga poświęcenia.
Co zrobić, aby poświęcenie nie zniszczyło pierwotnej wizji Twojego życia?
Kiedy podejmujesz decyzję, aby stać się wolnym finansowo - masz określoną wizję swojego życia w przyszłości. Wiesz jak będziesz korzystał z majątku, który zgromadzisz, widzisz w myślach na co przeznaczysz swój pasywny dochód. W miarę upływu czasu ta Twoja “pierwotna wizja życia” może zniknąć daleko za mgłą. Co zatem możesz zrobić, by temu zapobiec?
- Zamiast myśleć, co będziesz robił za 30 lat jak będziesz miał kupę pieniędzy, pomyśl to samo - tylko bez tego smutnego “za 30 lat”. Taki długi okres czasu może działać demotywująco.
- Zakładaj sobie krótkoterminowe cele. Przykładowo: za 2 lata będę zarabiał 10% więcej, w przyszłym roku sprzedam swojego starego wartburga i kupię sobie poloneza.
- Pomagaj bliźnim w potrzebie. Przeznacz część swojego dochodu na datki dla instytucji pomagających innym. Pamiętaj sknero, żeby ta część nie okazała się ułamkiem procenta. Daj z siebie więcej.
- Pozwól sobie od czasu do czasu na jakieś szaleństwo. Mam na myśli wypad weekendowy albo jakąś grubszą imprezę. Jeżeli nie będziesz cieszyć się życiem już teraz to za trzydzieści lat nie będziesz cieszyć się pieniędzmi.
Podsumowując, oszczędzanie jest dobre, ba jest nawet bardzo dobre. Jednak wszystko z umiarem. Powściągliwy tryb życia może bowiem wpłynąć negatywnie na rozwój człowieka, a to nie jest warte celu osiągnięcia niezależności finansowej.
Zachęcam do komentowania.
Pozdrawiam




Zostaw komentarz