Wszystko o inflacji

Inflacja to realny spadek siły nabywczej pieniądza. Dzisiaj mamy 100 zł i możemy za tą stówkę kupić określoną ilość różnych dóbr. Za rok za tą stówkę kupimy mniej, a za 10 lat stówkę będą  kosztowały pierogi w restauracji. Oczywiście to tylko domysły. Nie znamy przecież przyszłej stopy inflacji. Jednak pewnym jest że nasze pieniądze będą tracić na wartości wraz z upływem czasu.

Uważajcie zatem na pseudo doradców finansowych, którzy obiecują wam że będziecie milionerami za 30 lat, jeśli kupicie polecane przez nich fundusze. Nawet jeśli będziecie milionerami, to ile tak naprawdę ten milion będzie wart? Znajomość inflacji jest bardzo ważna, ponieważ uwzględnienie jej podczas wyceny projektu inwestycyjnego (jakim może być polisa z funduszem inwestycyjnym na 30 lat), umożliwi bardziej rozsądne podejmowanie decyzji.

Co wpływa na inflację?

Wyróżniamy czynniki popytowe i czynniki podażowe. Czynniki popytowe, czyli takie, które występują po stronie kupujących, wywoływane są przez zwiększenie wydatków rządowych (na opiekę społeczną, na renty, pensje sfery budżetowej). Taką sytuację zauważamy teraz w Stanach Zjednoczonych, gdzie aktualnie nowy czarny prezydent zwiększa poziom wydatków rządowych. Nie doszukujcie się pejoratywnego znaczenia słowa czarny, to tylko przymiotnik. Na czynnik popytowy wzrostu inflacji wpływa także łagodna polityka monetarna banku centralnego, czyli za niskie stopy procentowe. Taką sytuację zauważamy również w USA, gdzie rekordowo niskie stopy procentowe, zachęcają do nadmiernego zadłużania się społeczeństwa. Za duża ilość pieniędzy w obiegu sprawia że ceny rosną. Warto dodać, że na wzrost pieniędzy w obiegu ma także wzrost płac, dlatego nie można jednocześnie skutecznie walczyć z bezrobociem i inflacją - ponieważ te dwa pojęcia działają jak mechanizm przeciwstawny. Zmniejszając bezrobocie, zwiększamy ilość pieniędzy w obiegu, a tym samym zwiększamy inflację. Jeżeli Balcerowicz nie potrafił sobie z tym poradzić, tym bardziej my sobie nie poradzimy, dlatego przestańmy narzekać na to że nie mamy pracy i że wszystko jest takie tanie:)

Analizując poziom inflacji danego kraju, powinniśmy to robić razem z analizą wielkości produkcji. Jeżeli produkcja rośnie szybciej niż ilość pieniędzy w obiegu, to inflacja nie powinna się pojawić. Jeżeli bank centralny zwiększy ilość pieniędzy w obiegu, jednocześnie poziom produkcji zwiększy się bardziej, to nie musimy obawiać się inflacji.

Czynniki podażowe, to najogólniej mówiąc wzrost kosztów produkcji danego dobra lub zmniejszenie ilości wyprodukowanego dobra, co wpływa na wzrost jego ceny. Jeżeli ceny półproduktów, materiałów do produkcji, paliw i energii wzrosną, to producenci będą musieli podnieść ceny swoich wyrobów. Tym sposobem zwiększa się inflacja.

Bardzo istotną kwestią jest sprawa kursu walutowego i jego wpływu na inflację. Dwa miesiące temu kiedy znajomy kupował sprzęt AGD usłyszał od sprzedawcy: może Pan poczeka jeszcze miesiąc, mamy teraz kryzys, dlatego sprzęt może jeszcze być tańszy!” Zdenerwowało mnie to okropnie, bo ten sprzedawca celowo wprowadził mojego kolegę w błąd. W ciągu miesiąca kurs złotówki znacznie się osłabił, dlatego ceny sprowadzanych z zagranicy lodówek, pralek i kuchenek znacznie wzrosły. Osłabienie złotówki powoduje wzrost towarów importowanych, co oznacza także wzrost inflacji.

Kryzys finansowy, może spowodować wzrost cen w dłuższym terminie, dlatego miejmy na uwadze zmianę realnej siły nabywczej złotówki, którą posiadamy.

Napisane przez: Paweł

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
 
Bogaty Ojciec Robert Kiyosaki